Wyszukaj zawartość, posty, informacje

Linia horyzontu – styk nieba z ziemią – to archimedesowski punkt w każdym obszarze architektury, który adaptuje budynek do otoczenia. Niezależnie od tego, czy ma zostać wybudowany w gęsto zabudowanym miejskim środowisku, w wysokich górach, czy w wąskim, głębokim kanionie, każdy budynek jest mierzony względem nieboskłonu. Klasyczna architektura, która rozwinęła się na łonie kościoła, dążyła do majestatyczności; starano się zwiększyć wysokość za pomocą pionowych okien i wysokich kolumn. Natomiast współczesna architektura, zwłaszcza budownictwo mieszkalne, postrzega linię horyzontu jako tło dla ludzkiej kreatywności, uwydatnienie poziomych gabarytów budynków, a nawet jako zwykłe narzędzie służące ludzkim potrzebom.

W obu przypadkach linia horyzontu to najprostszy element niezbędny do tego, aby umieścić budynek w konkretnym kontekście, nawet w wyobrażonym. Drugorzędna jest obecność innego budynku, a dalej drzew i tak dalej w dół listy zawierającej elementy środowiska. Może z tego powodu architektura prywatnych domów jest ostatnim bastionem architektury przedmiotów, gdzie nie trzeba brać pod uwagę otoczenia – obejmuje ona zarówno budownictwo, jak i rzeźbę terenu.

Taki jest S House mieszczący się przy plaży, na ekskluzywnych przedmieściach Tel Awiwu, w Izraelu. Na pierwszy rzut oka to unoszący się w powietrzu poziomy graniastosłup, uwydatniony przez podwójną linię horyzontu – wyższą i niższą. Przyglądając się dokładniej, szukamy punktu styku graniastosłupa z ziemią, próbując rozszyfrować system równowagi fizycznej, który pozwala całej strukturze unosić się, jednocześnie ją stabilizując na poziomej betonowej ścianie wspartej stalową belką wiszącą nad ogrodem angielskim. Efektem jest konstrukcja uwieczniona w pozie, która przeczy grawitacji.

Unoszący się graniastosłup, na który składają się proste linie, oddziałuje na całość terenu oraz wejście za pomocą różnego rodzaju przezroczystych przegród – opadających i wyznaczających obszar. Jako takie, publiczne przestrzenie domu – jadalnia, kuchnia, salon, ogród i ozdobny basen – mają całkowicie rozmyte wewnętrzne i zewnętrzne granice. Tak samo wejście od strony ulicy wiedzie gościa do „przestrzennej nawy” wykonanej z drewnianego ogrodzenia przypominającego żaluzje – tworząc zewnętrzny przedsionek – ledwo widocznej z ulicy i prowadzącej do środka domu. Przedsionek zbudowano proporcjonalnie do otwartego salonu utworzonego z pomocniczej betonowej bryły, która dodatkowo wzmacnia unoszący się graniastosłup.

Projekt parteru oddzielono od graniastosłupa znajdującego się powyżej, mimo to zachowano równowagę w przekrojach z niewątpliwą twórczą funkcjonalnością. Stanowi w rzeczywistości przeciwwagę, wyważenie, czy wręcz techniczną podporę. Tworzy atmosferę intymności i prywatności, mieszcząc sypialnie i gospodarując odwróconą relacją względem środowiska; sprawia tym, że dom jest nie tylko nienagannie wykonanym obiektem, ale również przestrzenią, wokół której kręci się życie.

 

Więcej na stronie: pitsou.com

Initial Design and Planning: Irene Goldberg, Pitsou Kedem
In charge architect: Raz Melamed
Lighting design: Orly Avron Alkabes
Styling for photography: Eti Buskila
Photography: Amit Geron